ROZKOSZ SMAKU


Link 26.06.2007 :: 22:51 Komentuj (4)

Gdzie ja miałem oczy? W czasie zwiedzania sąsiednich blogów zrozumiałem jak dziecinny byłem pisząc o wydarzeniach filmowych, komiksach i trunkach przeze mnie połykanych. Jak mogłem oczekiwać, że kogoś zainteresują moje teorie o Klingonach? Teraz wiem co naprawdę jest interesujące! To niezwykle wartościowa poezja depresyjna. Zauważyłem, iż najciekawsze prace pochodzą spod pióra młodego polskiego pokolenia w przedziale wiekowym 12-16 lat. Nie metryka jest tu jednak ważna! W twórczości tej dostrzegłem bowiem świeże prądy estetyczne. Rosną nam młodzi poeci na miarę dwudziestego pierwszego wieku. Ale czy taki plebs jak ja pojmie ogrom tego zjawiska? Pozostaje mi jedynie go wychwalać. Dlatego też przerzucam się na tematykę bliższą memu sercu, aczkolwiek równie ambitną. W myśl nowych zasad panujących na moim blogu... opiszę co przed chwilą jadłem! Była to Mielonka Wieprzowa. Już samo opakowanie, a mianowicie puszka konserwowa, wskazywała na to, iż jest to danie najwyższych lotów. Znakomite logo okraszone kolistą obwolutą oraz artystyczny, mdły kolor naklejki mówił: otwórz mnie! Tak też uczyniłem. Wpierw jednak wyjąłem suchy chleb, gnieniegdzie urozmaicony makiem. Posmarowałem go masłem... niestety nie mogę przypomnieć sobie jego marki. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Kiedy rozsmarowałem je po powierzchni pieczywa, natychmiast zabrałem się za krojenie mielonki. Otoczona była masą smalcową, która momentalnie wybijała na powierzchnię w kontakcie z nożem. Zapach słonego mięsa wzniósł się w powietrzu. Po krótkiej chwili ogromny kawał mielonki znalazł się na chlebie. Aby urozmaicić ucztę polałem potrawę sosem pomidorowym, przenośnie nazywanym keczupem. Smak! Po prostu nie do opisania! "Niebo w gębie" - toć to obraźliwe określenie dla Wieprzowej! To rozkosz! A jak pięknie się prezentuje...


Efekt końcowy kulinarnych zabiegów


Majter




PRZEPIS NA LACZKA W INDEKSIE


Link 22.06.2007 :: 18:40 Komentuj (6)

Oblałem egzamin. Ale nie dostrzegam w tym zdarzeniu, aż takiej porażki. Widzę to bardziej jako dzieło, konfiturę, którą skrzętnie i skrupulatnie przygotowywałem przez kilka tygodni. Chciałbym zatem podzielić się z Wami kochani czytelnicy moim przepisem na laczka w indeksie.


Składniki:


- zaległe zaliczenie warunkowe z poprzedniego semestru


- nalewka brzoskwiniowa


- pusty zeszyt


- pusty plecak


- duża porcja luzu psychicznego


- dc ++


- piwko


- upał


- szczypta stresu podczas zbierania autografów


- kiepskie ściągi


Sposób przyrządzenia: Kiedy uda Ci się zaliczyć zaległe zaliczenie warunkowe wmawiasz sobie, że szczęście się do Ciebie uśmiechnęło i nie musisz się już uczyć. W trakcie spożywasz duże ilości nalewek i piwa ze względu na intensywny upał. Wiadomo, zabiera to sporo cennego czasu, dlatego co kilka dni postaraj się otworzyć swój plecak. Niestety - jest on pusty. Podobnie zresztą jak zeszyt. Aby zagłuszyć wyrzuty sumienia i stres przedzaliczeniowy, postaraj się pościągać trochę filmów z dc ++. Potem zaś rzuć okiem na większość tak, aby minęły dwa dni do egzaminu. Kiedy wiesz już, że nie wyrobisz się z nauką musisz przyrządzić zagrychę w postaci kiepskich ściąg. One zaś przypieczętują Twoje znakomite danie. Mam nadzieję, że te uwagi pomogą Ci w uzyskaniu podobnego efektu co w tekście. Głowa do góry i smacznego!


Majter








| Lay&html by Majter |



Księga Gości

[ zobacz księgę | dopisz do księgi ]

A r c h i w u m

2008
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec



Kategorie

Obserwacje(14)
Film(7)
Trochę kurtury kur*a!(7)
Psioczenie(7)
Alko-world(3)
Kulinaria(2)
Komiks z morałem(2)
Komiksowo(2)


L i n k i

Moje filmy na Youtube
Blog Kubusia
Znakomita audycja alkoholowa
Polska strona o Gwiezdnej Wędrówce
Polski blogger
Batcave - serwis komiksowy
Krypton League - serwis komiksowy
Pojeby :)
Rygorystyczne oceny
Oceny.org
Darmowy katalog stron


www.pajacyk.pl



;]
Czasami mam sraczkę myśli... więc piszę.

Kombajn, którym stworzyłem tego bloga :D

Copyright © by Majter