|
Wczoraj miałem bardzo ciężki dzień. Długa przerwa w śpiewaniu dała o sobie znać już na pierwszej próbie z nowym zespołem. Zdarte gardło, wyczerpanie i zawroty głowy... do domu wróciłem przymulony na maksa. W tamtym momencie potrzebowałem jedynie leczniczej ciszy i spokoju. Kawki z jogurtową bułką i niezobowiązującej rozmowy na gg z moimi najlepszymi przyjaciółkami. Panny KM i KS - bo o nich mowa - są od siebie różne jak krople wina i piwa. Łączy je szczera, niemal serialowa przyjaźń, lecz w podejściu do życia i pod kątem temperamentu mogłyby być równie dobrze wobec siebie antagonistkami. Co je do siebie ciągnie? Same pewnie tego nie wiedzą. Dobrze jednak, że są. Takie, a nie inne. W przeciwnym razie zewsząd wiałoby straszną nuuuuudą! Ja zaś jestem cholernie dziecinny. Lubię poruszać abstrakcyjne, nieżyciowe kwestie. Zadawać pytania typu "co by było gdyby", sięgając w tym czasie po tematy paranormalne, filmowe, komiksowe i komediowe. Uciekam od rzeczywistości najszybciej jak tylko mogę i o dziwo... nie odstrasza to w rozmowie bohaterek mojej najnowszej notki. Superbohaterski test psychologiczny Wieczorne dywagacje rozpoczęły się niepozornie. Zapytałem obie Panie co myślą na temat ewolucji ludzkiego gatunku. Czy posiadamy ukryte zdolności, które należałoby jakoś uaktywnić, rozwinąć. W odpowiedzi otrzymałem bardzo ciekawe przemyślenia: KS: Każdy z nas ma jakiś dar. Tylko z czasem jak dorastamy one zanikają (...) i przestajemy zauważać pewne rzeczy, a zdolność spostrzegania i korzystania z nich mają tylko dzieci. (...) Najważniejszy jest dar miłości i kochania. KM: Wiesz co.. bo ja mam jeden dar... przeczuć. (...) Czasem jestem czegoś tak pewna- i ZAWSZE się sprawdza. Opinie dość dyplomatyczne. Każda bowiem niesie ze sobą przesłanie o nieograniczonych możliwościach homo sapiens. Zza horyzontu tych wynurzeń maluje się dla nas niemal świetlana przyszłość! Jednak im dalej w las tym... więcej rosy. Jedno pytanie wystarczyło, aby przypisać dziewczynom odrębny rys psychologiczny, wyróżnić zmienne w ich postrzeganiu rzeczywistości i dojść do jasnego wniosku: ONE SĄ JAK OGIEŃ I WODA! W jednym przypadku mamy nawet surową ocenę motywów osoby, która byłaby wyraźnym przykładem Człowieka Jutra. ?: Gdyby Twój ukochany znikał po nocach lub w jakichś wyjątkowo dziwnych okolicznościach, czy uwierzyłabyś mu gdyby powiedział, że powodem tego jest jego superbohaterska kariera? KM: Nie. Pomyślałabym: "Co za fiut, zdradza mnie". No cóż... KS: Musiałby mi pokazać, że jest superbohaterem... bo tak to nie. Ma się rozumieć! ?: Czy nie bałabyś się o niego? Wytrzymałabyś w takim związku? KM: (...) by mi latał z innymi dziewuchami.. a takie to od razu nóżki rozkładają jak się je ratuje, a ten cały superbohater jak każdy facet pewnie by chciał coś w zamian... KS: Trochę bym się bała... ale gdyby było fajnie to czemu nie? W dalszej części wypowiedzi KS dała mi do zrozumienia, że bycie w związku z nadczłowiekiem ma też nieopisane walory "romantyczne", takie jak spotkania na chmurce lub statule wolności. KM zaś wykazuje się większą powściągliwością wobec swojego ukochanego. W końcu kto powiedział, że musi on od razu być chodzącym ideałem bez skaz? Bez względu na to, czy ma on moce czy też nie - zdaniem naszej bohaterki trzeba mieć go na oku. Bywa też i tak, że niepowodzenia w relacjach kobieta - heros nierzadko mogą skończyć się tragicznie dla tego drugiego. Najpierw bym go w sobie rozkochała... potem zostawiła... i by cierpiał. Zupełnie inną taktykę przejmuje KS, która w celu umocnienia swoich uczuć przywdziałaby kostium i pomagała mu zwalczać przestępczość. Zapytana o wyjaśnienie takiego postępowania odpowiada: Taka już jestem... Jeżeli uważasz Drogi Czytelniku, iż za słowami KM stoi ostry radykalizm... mylisz się. Broni się ona silnym i solidnym argumentem (nie pozostawiającym cienia wątpliwości co do posiadania przez Nią dobrego serca): Nie no... ja bym tak nie zrobiła :) Wnioski Ten psychologiczny test ukazuje nam dwie kobiety. Twardą realistkę i szaloną marzycielkę. Na podstawie moich obserwacji w realu stwierdzam, iż obie Panie mogą pochwalić się właśnie tymi samymi fragmentami ich układanki charakterów. Jednak w tej konkretnej sytuacji, podczas hipotetycznych zmagań ze swoim przyjacielem w rajtuzach przejawiają bardzo wyraziste cechy. KM lubi planować i myśleć przyszłościowo, zaś KS żyje chwilą upajając się uczuciami. Teraz wybór należy do Ciebie superczłowieku. Którą drogę wybierasz? Majter
Name: Komentarze: 16.12.2007 :: 12:03 :: 212.122.214.3 27.11.2007 :: 00:24 :: 213.77.117.5 26.11.2007 :: 18:24 :: 79.186.140.141 26.11.2007 :: 14:46 :: 212.122.214.3 26.11.2007 :: 09:27 :: 79.186.154.114 26.11.2007 :: 09:21 :: 79.186.154.114 25.11.2007 :: 23:53 :: 212.122.214.3 |