Witajcie w STREFIE 69!
Studenci to dziwne istoty. W sytuacjach podbramkowych robią zaskakujące rzeczy, zahaczające niekiedy o naukę ciemną. Bywa też i tak, że w natłoku nieznanego wzrost adrenaliny przysłania im prawdziwą naturę rzeczy. Mowa tu oczywiście o tych żakach, u których poziom natężenia naukowego nie był proporcjonalny do czasu spędzonego w pubie obok uczelni. Być może obecność w tamtym miejscu, długie kontemplacje podobne w swym zastosowaniu do medytacji, pozwoliły wykształcić u nich paranormalne cechy przydatne do zdania egzaminu. Ze względu na te niesamowite moce uwolnione tuż przed sesją, pozwoliłem sobie podzielić ich na trzy grupy. Niektórzy należą do obu, inni po prostu uczyli się na bierząco...
KOMBINATORZY
Od nich zacznę swą analizę, ponieważ stanowią jeden z najbardziej znanych nauce obiektów. Biorąc pod uwagę ich wrodzoną niechęć do przyswajania wiedzy podręcznikowej możemy stwierdzić, że nie robią dosłownie nic. Nie wynika to jednak z niskiego intelektu czy też najzwyklejszego w świecie lenistwa. Wymyślenie planu działania. który ocaliłby ich skórę, a jednocześnie nie zmuszał do otwierania podręcznika jest bardzo czasochłonny. Wszystko bowiem musi być zapięte na ostatni guzik, nic nie może wymknąć się spod kontroli. W okresie przedsesyjnym geny kombinujące są uśpione. Ich wzmożona aktywność przypada na dwa tygodnie przed egzaminami, nierzadko wykorzystywane są przy kołach, zaliczeniach ustnych. Odpowiadają też za funkcje biologiczne, które ukazują człowieka jako "lapsa" i "ofiarę". Pozwala to wywołać u wystawiającego ocenę tzw. litość.
X-MÓZGI
Ta grupa stanowi niezwykłą ciekawostkę, ponieważ naukowcom nie udało się jeszcze znaleźć genu odpowiadającego za nadpobudliwość szarych komórek w mózgu. Znane są natomiast symptomy. Najczęściej obiekt nie jest w stanie zaliczyć żadnego przedmiotu. Często sytuacja ta wywołuje u niego dyskomfort psychiczny. Jest poddenerwowany, opada z niego wola dalszej egzystencji. Kiedy nie ma już żadnej nadziei moc objawia się w postaci spotęgowanej wiedzy. To co wcześniej było nie do zapamiętania, teraz staje się dziecinnie proste i oczywiste. Student podchodzi do zaliczenia niepewny swojej wiedzy. Dlatego też efekty widać podczas egzaminu, kiedy usta obiektu same, pozbawione kontroli właściciela, poruszają się wyrzucając ze swojego wnętrza gigabajty informacji. Sam zdający często zaskoczony jest przebiegiem sytuacji. Pod wpływem szoku zapomina o nabytej umiejętności, po czym udaje się do baru, czekając do następnego roku na kolejne przebudzenie x-genu.
PIZDUSIE
No cóż... Pizdusiów zostawiłem w swojej pracy na sam koniec. Ciężko określić, czy ich przypadłość można uznać za efekt ewolucji. U pewnej grupy studentów odkryto rozkład DNA i RNA. Całkowita degradacja genu sprowadziła ich na poziom depresji intelektualno-emocjonalnej. Objawia się to frustracją wynikającą z sesyjnych niepowodzeń oraz odreagowywaniu jej na przedstawicielach podpiętych pod wyżej wspomniane grupy. Szczególnie kłopotliwe osobniki są kastrowane. A czy Ty drogi czytelniku odkryłeś u siebie jakieś MOCE? Napisz do Nas!
Majter


![;]](http://img236.imageshack.us/img236/1673/jablofdo3.jpg)