Miesiąc temu całkiem porządnie dostało mi się w internecie z powodu mojego poprzedniego wpisu. Długa przerwa w pisaniu nie była jednak spowodowana traumą, lecz banalnym w swej prostocie brakiem weny, znudzeniem, zdezorientowaniem i lenistwem. Musicie też wiedzieć, że ostatnio przetaczam się przez ulice w nadziei na jak najszybszy koniec zimy. Nienawidzę tej pory roku. Niechęć tą potęguje fakt, iż natura nie uraczyła nas w tym sezonie widokiem pokrywającego wszystko białego śniegu. Całkiem dobrze wywiązała się zaś z kwestii mrozu i wiatru. Dosłownie nie mogę doczekać się chwili, kiedy zrzucę z siebie ciężką kurtkę. Zanim to jednak nastąpi muszę jeszcze trochę pognić w domu, w międzyczasie wyskakując do jakiegoś pubu lub spijając tanie wino z dala od ludzkich oczu. Dużo zabawy dostarcza mi również szukanie nowych znajomości na Naszej klasie. Na początku myślałem, że nie znajdę w tym serwisie cech, które mogłyby na dłużej przykuć moją uwagę. Stała się natomiast rzecz odwrotna i niezamierzona.
Nasza klasa zdołała skupić wokół siebie zainteresowanie nie tylko absolwentów polskich szkół. Przebiła się bowiem na nowy, nieoświatowy poziom, aby zaraz potem złamać bariery czasu i przestrzeni, wykrzywić rzeczywistość i pozwolić fantazyjnym światom dostać się do szarej, polskiej strefy. Tym oto sposobem w moich kontaktach znalazły się postaci wybitne, gwiazdy ekranu oraz bohaterowie, którzy wcześniej zamieszkiwali jedynie kreskówki oraz baśnie opowiadane do snu. Pozwólcie, że podziele się z Wami tym doświadczeniem. Oto zbiór najbardziej charakterystycznych i nieszablonowych osobistości w mojej liście znajomych:




He-Man: Książe Eterni. Jeden z najpotężniejszych ludzi we wszechświecie. Jest strażnikiem Posępnego Czerepu. W wolnych od heroicznych obowiązków chwilach odwiedza Naszą klasę.
Bobek: Niesforny mieszkaniec Doliny Muminków. Zawsze pojawia się tam, gdzie jest najmniej potrzebny. Wścibski i upierdliwy. Ten mały psotnik na chwilę obecną ma już 910 znajomych.
Pszczółka Maja: Któż nie słyszał o tej dzielnej, małej istotce, niepozornie fruwającej w rytm piosenki śpiewanej przez Wodeckiego? No oczywiście, że nikt. Rekordzistka - 3163 kontakty. Świadczy to jedynie o niesłabnącej z naszej strony miłości do niej.
Gizmo Gremlin: Tego stworka natomiast darzę ogromnym szacunkiem. Nie dość, że facet ma świetne poczucie humoru, to w dodatku pamięta, że wieczorem nie ma co się opychać jedzeniem. W przeciwnym wypadku grozi to mutacjami fizycznymi oraz psychozą maniakalną.
Claire Bennet: Słynna czirliderka o mocy regeneracji. Co tu dużo mówić? Dziewczyna ze snów. Jest piękna, mądra i utalentowana. Aż dziw bierze, że przyjęła mnie do grona swoich internetowych przyjaciół.
Buka: ... z nią sprawa przedstawia się nieco bardziej skomplikowanie. Mimo moich usilnych starań, wciąż nie mam jej w swojej liście znajomych. Mam nadzieję, że kiedyś uda nam się skruszyć lody - dosłownie i w przenośni.
Na dzisiaj to już tyle. Do zobaczenia w następnym, niezwykle inspirującym i fascynującym felietonie.
Majter


![;]](http://img236.imageshack.us/img236/1673/jablofdo3.jpg)