Chyba nie jest ze mną za dobrze, bo od dłuższego czasu zbyt dużo rozmyślam o przemijaniu, egzystencji, śmierci i innych arcyciekawych kwestiach, których by się nie powstydził żaden szanowany emo dzieciak. Kiedy tak patrzę na mojego brata zastanawiam się jak musi się czuć mając świadomość tego, iż za 15 lat skończy czterdziestkę. Jeżeli będziemy w ten sposób rozumować, to możemy dojść do naprawdę niesympatycznych wniosków. Ja sam mając te swoje 22 mam wrażenie, że jakoś dziwnie szybko zleciał ten czas. Gdzie wcięło będące jeszcze niedawno teraźniejszością ostatnie dni? Przecież w trakcie tego okresu nie zrobiłem rzeczy z których mógłbym być jakoś specjalnie dumny. Nie osiągnąłem aż tak wiele, zaś marzenia z młodości... kariera muzyka, archeologa, plastyka spełzły na niczym. Nastroju nie poprawił mi napotkany ostatnio licznik życia. Według niego udało mi się dotrwać do 8461 doby istnienia. Malutko w konfrontacji z mikroskopijnymi liczbami, drobnymi wydarzeniami cyklicznie powtarzającymi się na naszych oczach. W ten oto sposób przeżyłem jak dotąd tylko 22 Boże Narodzenia, 22 Sylwestry, 22 wiosny, 22 zimy. 13 razy rozpoczynałem rok szkolny i byłem tylko na 7 urodzinach moich najlepszych przyjaciół. Najlepszym sposobem, aby o tym wszystkim zapomnieć jest rzucenie się w wir pracy, nauki i przyjemności. Całkowity hedonizm? To chyba nie dla mnie, bo zawsze w tej bezsensownej i niemal zwierzęcej egzystencji, którą razem dzielimy na ziemskim padole staram się doszukać pierwiastka duchowego, napełniającego tą materię czymś istotnym i... godnym.


Majter


Name:


Komentarze:

16.11.2007 :: 10:20 :: 83.10.33.168
iteraziniewiemcodalej

Au! Mnie bolało :/, a Ciebie? ;>

Dziękuję za propozycję lay'a, ale nie to mi teraz w głowie. Jeszcze nie umieramy (niestety :/ - ale to tyczy się mnie, nie Ciebie), zdążymy o tym (i o wielu innych rzeczach) pogawędzić.


(i tak byłam pierwsza ;P)

:)

15.11.2007 :: 12:09 :: 212.122.214.3
chwilowobeznazwy
poczekaj! ja pierwszy! :)

15.11.2007 :: 12:04 :: 83.10.25.218
iteraziniewiemcodalej

E tam! ;]
W sumie mogę chcieć trzymać za... słowo ;>, ale po co? To (raczej) moja wina. To ja wszystko przeżywam jak komar okupacje i tyle. Niczego (nie)normalnie napisać nie można, bo ja od razu wszystko odbieram jak stype, zmasowany atak na swoją osobę, katastrofe i inne takie tam ;P.

Idę uderzyć się w głowę.
Najlepiej zrobię.
Oj tak.


15.11.2007 :: 11:29 :: 212.122.214.3
chwilowobeznazwy
Ten tekst miał być zupełnie o czym innym. Myślałem, że uda mi się do tego podejść nieco bardziej na luzie :] jak widać średnio wyszło hehe. Ale obiecuję poprawe!

15.11.2007 :: 11:14 :: 83.10.25.218
iteraziniewiemcodalej

Cóż... czytając "to tam" wyżej odbieram Ciebie zupełnie inaczej. Myślę, że wszystko z Tobą ok. Ba! To co napisałeś świadczy o Tobie jak najlepiej. Uważam, że lepiej dochodzić do czegoś takiego jak Ty (tam na górze), niż lać na wszystko albo udawać, że nie ma niczego poza... No właśnie.
Sam wiesz.
Poza tym zauważyłam, że ciągnie (ciągnęło) nas w tym samym kierunku ;)

I daj spokój z tym Emo kid'em. Naprawdę ;)

Pozdrawiam ciepło, bo ziąb straszliwy na dworze.