Oblałem egzamin. Ale nie dostrzegam w tym zdarzeniu, aż takiej porażki. Widzę to bardziej jako dzieło, konfiturę, którą skrzętnie i skrupulatnie przygotowywałem przez kilka tygodni. Chciałbym zatem podzielić się z Wami kochani czytelnicy moim przepisem na laczka w indeksie.


Składniki:


- zaległe zaliczenie warunkowe z poprzedniego semestru


- nalewka brzoskwiniowa


- pusty zeszyt


- pusty plecak


- duża porcja luzu psychicznego


- dc ++


- piwko


- upał


- szczypta stresu podczas zbierania autografów


- kiepskie ściągi


Sposób przyrządzenia: Kiedy uda Ci się zaliczyć zaległe zaliczenie warunkowe wmawiasz sobie, że szczęście się do Ciebie uśmiechnęło i nie musisz się już uczyć. W trakcie spożywasz duże ilości nalewek i piwa ze względu na intensywny upał. Wiadomo, zabiera to sporo cennego czasu, dlatego co kilka dni postaraj się otworzyć swój plecak. Niestety - jest on pusty. Podobnie zresztą jak zeszyt. Aby zagłuszyć wyrzuty sumienia i stres przedzaliczeniowy, postaraj się pościągać trochę filmów z dc ++. Potem zaś rzuć okiem na większość tak, aby minęły dwa dni do egzaminu. Kiedy wiesz już, że nie wyrobisz się z nauką musisz przyrządzić zagrychę w postaci kiepskich ściąg. One zaś przypieczętują Twoje znakomite danie. Mam nadzieję, że te uwagi pomogą Ci w uzyskaniu podobnego efektu co w tekście. Głowa do góry i smacznego!


Majter


Name:


Komentarze:

28.06.2007 :: 07:33 :: 212.122.214.1
majter
wiele jeszcze przed tobą :)

27.06.2007 :: 20:11 :: 217.173.188.230
frie
nie czytalem gorszego kretynizmu ..

23.06.2007 :: 19:27 :: 89.161.10.175
Punisher
Majter przepis widze znakomity :P ja sie ciesze bo dziś zaliczylem egzamin z matmy. Dużo ludzi z roku bedzie miało poprawki we wrześniu, a ja bede sie relaksował w tym czasie :)

22.06.2007 :: 22:50 :: 83.4.16.165
samara
no...przepis bardzo dobry..sama probowalam juz dwa razy i wiem,że się sprawdza w 100% i choć gotować nie umiem to owe danie wychodzi mi nader dobrze...:)to jest dopiero sztuka..:)

22.06.2007 :: 19:39 :: 83.5.72.60
Mack
Świetny przepis. Sam osobiście dodałbym to tego:

Alienacje w świecie muzyki.

Zamknij się w garażu, zamontuj wzmacniacze i odetnij się od tego całego szumu sesyjnego pogrążając się w brzmieniu gitarki i ryku udajacego wokalistę kumpla. :-)

22.06.2007 :: 19:18 :: 83.8.109.136
Piehoo
Och, jakbym widział rok 2001 :D To się wtedy chlało