Ostatnio zdołałem odnotować u siebie bardzo ciekawą cechę - opóźniony zapłon. Dla czytelników bacznie śledzących treść tego bloga wydaje się to rzecz niemal oczywista. Ja natomiast musiałem zmierzyć się z tą okrutną prawdą zupełnie nieświadomy swej ułomności. Skoro jednak mamy już ten problem za sobą, mogę z czystym sumieniem poruszyć kolejny wyświechtany do granic możliwości temat.

BIG BROTHER 4.1



Nawet nie jesteście w stanie wyobrazić sobie jak bardzo pochłonęły mnie wczoraj losy bohaterów domu Wielkiego Brata. Gdybym wcześniej zdawał sobie sprawę z tego jakimi idiotami są Ci ludzie, to z całą pewnością stacja TV4 należałaby do najczęściej wyświetlanych na moim małym ekranie. Nic jednak straconego. Żyjemy przecież w dobie internetu, a nieoceniony serwis Youtube zdołał w pełni zapoznać mnie z najważniejszymi momentami życia zamkniętych w czterech ścianach obiektów zainteresowania tysięcy Polaków. Mieszanka charakterów, która musiała spędzić ze sobą te parę miesięcy mogłaby posłużyć za świetny materiał na 10 sezonów Beverly Hills 90210. Niestety, prawda jest mniej ciekawa. Najprawdopodobniej każde zachowanie, kłótnia, czy też pozornie niezamierzona kontrowersja i afera znajdują swoje źródło w wyobraźni scenarzystów. Wyobraźmy sobie jednak przez maleńką chwilę, że wszystko to na co spoglądamy jest jak najbardziej naturalne. Otrzymujemy w takim wypadku kilka ciekawych modeli osobowości. Zapatrzoną w siebie czekoladowa piękność, której ulubionym zwrotem jest "nie wiem", hybrydę zaściankowego skejta i włoskiego gangstera, spoko zioma w szaliku, zawsze stojącego po stronie sprawiedliwości oraz zniewieściałego "humanistę", wokół którego rozpętała się istna gay afera.


Na szczególną uwagę zasługuje atmosfera panująca w tym telewizyjnym przybytku. Obgadywanie pozostałych uczestników stało tam na porządku dziennym (czwarta edycja została zakończona, dlatego używam czasu przeszłego). Wzajemna niechęć była natomiast ukierunkowana równomiernie do ilości okazji pozostania w centrium uwagi kamer. Podobnie miała się też rzecz z aktami dobroci. Ujmijmy to tak. Mieszkańcy najwyraźniej przyjęli sobie zasade, że kiedy komuś dzieje się krzywda, trzeba tą osobe natychmiast przytulić. Zbiorowe uściski to wręcz matematyczne odwzorowanie takich zachowań. Logiczne jest bowiem, iż osoba znajdująca się poza kupką obłapujących się nawzajem i szlochających "przyjaciół" zostanie odebrana przez mało wybrednego widza za osobę oschłą i niewartą czasu antenowego, który eksploatuje na naszych oczach w sposób wręcz niegodny. Inną postawę zajmuje "spoko koleś w szaliku". Wtrąca się do nie swoich konfliktów, prawi moralitety i emocjonuje się o wiele bardziej, niż powinien. Czysta empatia? Nie wierzę.


Z tego co mówią finał programu wygrała Jolka. Niezmiernie prosta dziewczyna z przesadną opalenizną. Mimo to składam serdeczne gratulację! Moim zdaniem nagroda słusznie trafiła w jej ręcę, ponieważ rozrywka jaką jest BB nie powinna być rozpatrywana pod kątem poszukiwań moralnych autorytetów - zwłaszcza kiedy uświadomimy sobie z jakich bandą inteligentów mamy w tej chwili do czynienia. Osoby, które świeciły prawością, wzbudzając przy okazji naszą sympatię, a niekiedy szczery żal, spokojnie mogłyby napisać dobrą pracę dyplomową z aktorstwa. Natomiast wspomniana wyżej Jola - zwyciężczyni edycji 4.1 - w swojej głupocie była tak szczera, że niestety... prawdziwa.

Majter


Name:


Komentarze:

04.04.2008 :: 14:46 :: 83.29.39.205
fidodido
dzień mam dzięki Tobie weselszy...:):)
tylko palę, jak smoook...
a... w sumie...jeszcze na jednego idę i może jakiś obiad zrobię??...


28.03.2008 :: 11:40 :: 212.122.206.78
fukczyn syberyjski
witam, a ja z kolei - wiedzac czym pachnie ta seria (a to przez sprawne wmawianie mi ze "to warto ogladac, bo szczere ludzkie emocje pokazuje, bo nie mozna ciagle tak na powaznie", czy cos..) dlugo rozwazalem miedzy 'X' w rogu ekranu i '>' po jego srodku.. Ale wazne ze czekoladowe pustkowie mialo akurat lateks, byl tez respekt wspolmieszkancow za wylanie zawartosci szklanki, krótki wyklad na temat materialów budowlanych;), iscie makaroniarska postawa panicza w kaszkiecie - to i ogrom innych, niezliczonych sytuacji, prostych gestów nasuwa mysl, ze grali to ludzie wyksztalceni, zdolni do wyzszych uczuc, obeznani i swiatowi, a takze o zdolnosciach telekinetyczno-dezintegracyjnych ("znikaj patalachu, ciebie glabie nie ma") oraz jeden swiatly agronom ("czekolada - ryj").. Trafne komentarze panie M. :)

28.03.2008 :: 11:12 :: 87.205.72.98
Sylwia
zabiłes mnie normlanie! zarówno komentarzami jaki i wirtualnymi wstawkami w postaci filmików! które idealnie dopelnialy całosc :) aż oczy się przymykały z nadamiaru piękna :) poporstu ze nu aa :) "jestes tepa, bezmozgowa.. boze to spływa po mnie.. cenie siebie, kocham swoja rodzine" :) no poprostu mistrzostwo! w jaki sposob to przedstawiłes i zamiesciłes tutaj :)

25.03.2008 :: 21:43 :: 79.173.1.251
polami
Bardzo przyjemne felietony. Przeczytałam 3 i zostawiam ślad.

22.03.2008 :: 18:54 :: 212.122.214.3
chwilowobeznazwy
Trafne uwagi dziewczyny, ja natomiast filmiki obejrzałem, ponieważ lubie się bez powodu denerwować :)

22.03.2008 :: 18:45 :: 212.122.214.3
Karoli
Moim zdaniem także trafne uwagi.. Filmików również nie obejrzałam,ponieważ moj "świetny" komputer wyłącza się,a ja także nie lubie się niepotrzebnie denerwować :D ;)

22.03.2008 :: 17:11 :: 83.23.5.150
MAria
Łukaszu!;)ja zawsze trafne uwagi ale niestety nie obejrzałam filmików bo Ci ludzie działaja mi na nerwy;P a ja sie nie lubie denerwowac.