Czas na trochę luźniejszy temat... Czy zastanawialiście się kiedyś co popycha człowieka w stronę używek? Czy chodzi o chęć poznawania nowego? Łamania w sobie kolejnej bariery strachu? A może o bunt lub karę wymierzoną w swój własny organizm? Wewnętrzna myśl nakazująca sobie dopierdo*ić. Pojawia się też kwestia momentu, kiedy zdajemy sobie sprawę jak bardzo zabrnęliśmy w ślepy zaułek. Często wpadamy w panikę, nierzadko też przechodzimy ze swoim problemem do porządku dziennego. Tak czy siak większa część populacji ludzkiej sterowana jest przez nałóg. Dlatego też koncerny tytoniowe i wszelkiego rodzaju rozlewnie prześcigają się w jakości swoich produktów. Coraz to nowe opakowania, coraz to ciekawsza zawartość... I jak tu się nie skusić? Domyślam się, że w momencie w którym czytasz moje słowa, masz nieodpartą ochotę skosztować coś przy czym mógłbyś Drogi Czytelniku zrelaksować się, odpłynąć... Dlatego też polecam Ci nalewkę brzoskwiniową firmy Bartex. Wbrew pozorom nie jest to zwykły jabol. Gdyby tak było nie piłbym go od dobrych dwóch lat. Żeby nie być gołosłownym przedstawię Wam kilka zalet tego trunku. Po pierwsze - jest to SMAK! Podczas spożywania napoju nie odczujesz nieprzyjemnej goryczy typowej dla innych win. Peach przypomina bardziej napój owocowy, aniżeli nalewkę. Że już nie wspomnę o zachęcającym wyglądzie, w napakowanej zakupami torbie nie wzbudzającym żadnych przykrych podejrzeń. Cena jest jeszcze bardziej rozwalająca. Napój otrzymacie w sklepach sieci Lidl za śmieszną kwotę... 3,60 zł (w zaokrągleniu) Zawsze miła i sprawna obsługa nie będzie robiła Wam denerwujących uwag odnośnie spożytego za kilka chwil trunku. Uczty nie opóźni nawet próba dostania się do środka butelki, bowiem zamknięta jest ona na najzwyklejszą w świecie zakrętkę. Na pewno przypominacie sobie chwile, kiedy przez godzinę usiłowaliście uporać się z zapadniętym korkiem. Ci, którzy pozostali przy tym relikcie przeszłości z pewnością mają już nieźle starte szkliwo nazębne. Czy muszę coś jeszcze dodawać? Oddajcie się tej trzynastoprocentowej rozkoszy smaku! Zapomnijcie o smutkach i otwórzcie swoje umysły i portfele na niesamowity aromat brzoskwini. W tej chwili nie pozostaje mi nic innego jak tylko życzyć Wam kochani czytelnicy SMACZNEGO!


Majter


Name:


Komentarze:

04.03.2008 :: 12:51 :: 83.16.123.194
hoek
tak nalewka przechuj dobra tez wale to odkad w lidlu się pojawiło.
ale ostatnio wchodzę i nie ma już :(
nie wiecie ludziska gdzie to teraz dostać i czemu to z lidlów wycofali?? help
jerzynka z tej seri też była ok :)
dajcie adres rozlewni to pojade i nakopie do dupy :)
to szło jak świerze bułeczki
zdesperowany hoek@onet.eu

23.06.2007 :: 00:14 :: 83.8.121.24
Piehoo
Brzoskwinia zdecydowanie wygrywa... w dordze do Wawy na Type O Negative wypiłem 2 butelki i... no właśnie! Trzymałem się na nogach! W temperaturze typowo letniej. Co prawda potem dostałem schizy, że wszystko pogubiłem (ostatecznie tylko/aż klucze zasiałem), ale ogólnie i tamiętam wszystko i wogle... To może być wada (za mało kopie!) ale i zaleta - nie jebiesz o glebę jak świnia i na długo trzyma good time. To już faktycznie inne czasy niż buczki o smaku zgniłego moczu a nawet takie wynalazki jak kartony... Dobra, kończę, bo o winach to ja mogę godzinami.

16.06.2007 :: 13:32 :: 212.122.223.67

lubię wino brzoskwiniowe
no bo po nim szumi w głowie
barwa smaku niezapomniana
chodzę po nim rozesmiana
winko to jest bardzo zdrowe
w swoich skutkach wystrzałowe
czestuję nim mojego dziadka
pisała 11.letnia dziwka beatka.

14.06.2007 :: 22:42 :: 87.206.226.27
otlexus the wise
miód po wsze czasy!

wódka też dobra.. wakacje '05, działka, stalowa pompa w lesie, 0.7 wódki..