Ja tylko na chwilę, bo już ubrałem pidżamę i umyłem zęby przed spaniem. Chciałbym oświadczyć, iż bardzo ciesze się z wyników wyborów. Co prawda moje uświadomienie o politycznych losach Polski do dnia dzisiejszego spoczywało sobie w komorze stazy, ale nawet taki ignorant jak ja jest w stanie dostrzec, tudzież wyczuć kto tak naprawdę powinien wypaść z gry. Wiem, że nie było to sformułowanie godne politologa. Piszę w sposób jaki to czuję. Nawet taki prosty człowiek jak ja ma do tego prawo. Nie mam też zamiaru zasypywać osób czytających ten tekst kolejnymi teoriami, prognozami i statystykami. Uwierzcie mi, za jakiś czas będziecie mięli ich po wyżej uszu. Dzisiejszy wieczór bogaty był w atrakcje. Najpierw długa cisza wyborcza, stres i napięcie. Po raz pierwszy w życiu wybory nie były mi kompletnie obojętne. Najbardziej w zdumienie zaś wprowadziła mnie reakcja naszych rodaków. Jeszcze wczoraj powiedziałbym, że słynna solidarność z której ponoć słyniemy odpłynęła do krainy wiecznych legend i można o niej jedynie wspominać odnosząc się do dawnych dziejów. A tu ZONK! Wzięliśmy się w garść i pokazaliśmy kaczkom kto tu rządzi. Nasz kochany kaczorek nie mógł oczywiście podarować sobie kilku zawistnych słów skierowanych w stronę PO. Z jego wypowiedzi jasno wynikało, że za słabszymi wynikami stoi kolejna sieć konspiracji, błędy kampanii oraz typowa, ludzka omylność... Niewątpliwym plusem obecnej sytuacji będzie to, że nie będę już musiał słuchać podobnego steku bzdur (przynajmniej nie w takiej jak dotychczas częstotliwości). Kolejna niespodzianka wieczoru! Możemy pożegnać się z LPR i Samoobroną! Ja chyba śnię! A skoro już o tym mowa to idę spać. Na koniec mam dla Was kochani czytelnicy patetyczną puentę (i w dodatku cholernie oryginalną o czym zaraz sami się przekonacie!). Mam nadzieję, że jutro obudzę się w lepszej Polsce. Dobranoc! ((w tle słychać oklaski))
Majter


![;]](http://img236.imageshack.us/img236/1673/jablofdo3.jpg)